Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
18 stycznia 2018
Przedstawiciele WP w MGO w Nigerii
Przedstawiciele Wojska Polskiego w Międzynarodowej Grupie Obserwatorów w Nigerii (1968-1970).


   Nigeria uzyskała niepodległość 1 października 1960 roku. Twór dosyć sztuczny, utworzony poprzez wtłoczenie trzech odrębnych regionów, rywalizujących ze sobą o dominację nad możliwie największą częścią kraju, w jeden organizm państwowy. W niektórych regionach nowopowstałego państwa znajdowały się także obszary, które jeszcze przed okresem kolonialnym stanowiły samodzielne królestwa z oddzielnymi społecznościami. Konflikty wewnętrzne w Nigerii sięgały wielu wieków wstecz. Społeczeństwo nigeryjskie składało się z kilkunastu większych grup etnicznych i około 200 mniejszych plemion. W każdym z trzech regionów dominowała jedna z największych grup etnicznych. W regionie północnym dominowali Hausa, w regionie zachodnim Joruba, w regionie wschodnim Ibo.

   Przywódcy mniejszości, kierując się zasadą samostanowienia, domagali się zmian administracyjnych, polegających na utworzeniu większej liczby stanów w ramach federacji, z zachowaniem jedności i integralności kraju. Czynione ustępstwa nie wygasiły separatystycznych tendencji. Na konflikty międzyplemienne nakładał się ponadto poważny konflikt religijny pomiędzy ludnością chrześcijańską a muzułmanami. W tym młodym afrykańskim państwie od samego początku jego istnienia widoczne były bardzo wyraźne zarodki przyszłego poważnego kryzysu wewnętrznego.

   Pod koniec 1964 roku w Nigerii odbyły się wybory, które wygrali przedstawiciele regionu północnego. Oznaczało to porażkę plemienia południowonigeryjskiego Ibo w walce o polityczną władzę i większe wpływy w całej Nigerii. W gronie polityków tego plemienia coraz wyraźniejsza była myśl o secesji. 15 stycznia 1966 roku oficerowie wywodzący się z Ibo przeprowadzili zamach stanu. Na czele nowego rządu wojskowego stanął gen. Aguiyi Ironsi z plemienia Ibo, dotychczasowy naczelny dowódca sił zbrojnych. Był to początek coraz większej dominacji przedstawicieli tego plemienia, oraz eliminowania przeciwników. Gen. Ironsi rozwiązał wszystkie partie polityczne i nie zezwolił na organizowanie nowych.

   Takie postępowanie doprowadziło wkrótce – 29 lipca 1966 roku - do kolejnego zamachu stanu, tym razem przeprowadzonego przez wojskowych wywodzących się z innych plemion. Gen. Ironsi zginął, a na czele nowego rządu federacyjnego stanął ówczesny szef sztabu nigeryjskich sił zbrojnych, ppłk Yakubu Gowon.

   Wojskowy gubernator regionu wschodniego ppłk Chukwuemeka Odumegwu Ojukwu odmówił uznania nowego rządu i 30 maja 1967 roku ogłosił secesję tego regionu, proklamując Republikę Biafra ze stolicą w Enugu. Nazwa republiki pochodzi od Zatoki Biafra, stanowiącej część Zatoki Gwinejskiej. Republika Biafry zamieszkała była przez ok. 13.5 miliona ludzi, z czego 8 milionów to członkowie plemienia Ibo. Niezwykle silnym atutem ekonomicznym Biafry były znajdujące się na jej obszarze bogate złoża ropy naftowej. Rząd federalny początkowo zareagował na zbrojną rebelię jedynie wprowadzeniem blokady ekonomicznej, a dopiero 7 lipca ppłk Gowon wydał rozkaz podjęcia działań zbrojnych. Po początkowych sukcesach armii secesyjnej inicjatywa dosyć szybko przeszła w ręce wojsk federalnych gen. Gowona. W okresie od października 1967 do października 1968 roku Republika Biafry została odcięta od komunikacji morskiej i od granicy z Kamerunem. W tym właśnie czasie do opinii światowej przedostawać się zaczęły alarmujące wiadomości o rzekomych aktach ludobójstwa wojsk federalnych na ludności z plemienia Ibo. Szczególną rolę w nagłośnieniu propagandowym tych informacji z wojny domowej odegrała szwajcarska firma Markpress. Zgodnie z umową podpisaną przez rząd Biafry z tą firmą, miała ona prowadzić działalność propagandową właśnie na rzecz władz biafrańskich.

   W zaistniałej sytuacji, oskarżany o ludobójstwo, federalny rząd Nigerii 28 sierpnia 1968 roku zwrócił się do rządów Kanady, Polski, Szwecji i Wielkiej Brytanii oraz do ONZ i Organizacji Jedności Afrykańskiej (OJA) z prośbą o przysłanie międzynarodowej grupy obserwatorów, która miałaby zbadać zasadność zarzutów strony biafrańskiej.
   
   Rządy czterech państw oraz władze ONZ i OJA odpowiedziały na prośbę władz nigeryjskich pozytywnie. We wrześniu 1968 roku powołany został międzynarodowy organ noszący nazwę Grupa Obserwatorów (Observers Team Nigeria - OTN). 19 września do stolicy Nigerii, Lagos przyjechała pierwsza grupa obserwatorów: ambasador N.G. Gussing – reprezentujący Sekretarza Generalnego ONZ, U Thanta; gen. mjr Arthur Raab – przedstawiciel Szwecji, gen. mjr Henry Alexander – przedstawiciel Wielkiej Brytanii; gen. mjr Wiliam Milroy – przedstawiciel Kanady. 1 października do grupy tej dołączył reprezentujący Polskę płk Alfons Olkiewicz, 3 października gen. mjr Sliman Hoffman, Algierczyk reprezentujący OJA i 5 października gen. bryg. Negga Teghegn, Etiopczyk reprezentujący OJA.


Międzynarodowa Grupa Obserwatorów w Nigerii w 1968 r.


   23 września doszło do spotkania Grupy Obserwatorów z szefem rządu Nigerii, gen. Y. Gowonem, w trakcie którego przyjęto szczegółowe wytyczne do działania. Ustalono m.in. że obserwatorzy będą pracowali w Nigerii przez okres dwóch miesięcy czyli do 15 listopada 1968 roku. Później czas funkcjonowania Grupy Obserwatorów został dwukrotnie przedłużony, najpierw do 14 grudnia 1968 roku, później na czas nieokreślony. Rząd Nigerii liczył na to, że wojska federalne będą w stanie stłumić rebelię biafrańską w ciągu miesiąca i stąd na tyle określano okres funkcjonowania obserwatorów. Wraz z przedłużającą się wojną domową przedłużano też działalność Grupy Obserwatorów.

   Zgodnie z ustaleniami przyjętymi 23 września 1968 roku na spotkaniu z szefem nigeryjskiego rządu obserwatorzy mieli przeprowadzać inspekcje na obszarach objętych działaniami wojennymi  i na obszarach wyzwolonych przez armię federalną. Wyjazdy w teren mogły być podejmowane bądź z inicjatywy Grupy Obserwatorów, bądź na wniosek rządu Nigerii. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo obserwatorów w terenie spoczywała na wojskowych  władzach nigeryjskich, które miały również zapewnić obserwatorom środki transportu, zakwaterowanie i wyżywienie. Ustalono również, że obserwatorzy z Kanady, Szwecji, Polski i Wielkiej Brytanii raporty swoje przekazywali będą rządowi nigeryjskiemu i rządom swoich państw, przedstawiciele Sekretarza Generalnego ONZ składać będą raporty Sekretarzowi Generalnemu, zaś przedstawiciele OJA kierowali będą raporty do władz tej organizacji.

   Siedziba Grupy Obserwatorów mieściła się w stolicy Nigerii, Lagos. Ustalono również, że zespół inspekcyjny musi się składać przynajmniej z dwóch obserwatorów (z dwóch krajów). Raporty powinny być jednomyślne, jednakże w przypadku innej oceny wydarzenia czy sytuacji każdy z członków Grupy Obserwacyjnej miał prawo do przygotowania i złożenia własnego, odrębnego raportu. Raporty Grupy Obserwatorów po upływie 24 godzin od przekazania ich rządowi Nigerii, rządom czterech państw, ONZ i OJA, mogły być przekazywane również przedstawicielom prasy. Statut regulujący sposób działania Grup Obserwacyjnych dopuszczał również możliwość towarzyszenia im przez dziennikarzy nigeryjskich, jak i zagranicznych.

   Przed rozpoczęciem pracy w terenie obserwatorzy zostali poinformowani przez władze nigeryjskie o szczegółach przyjętej przez nie polityki wobec przedstawicieli plemienia Ibo. I tak żołnierze armii biafrańskiej oraz ludność Biafry miała być traktowana zgodnie z wydanymi przez kierownictwo armii federalnej Zasadami zachowania się nigeryjskich sił zbrojnych; wojska federalne miały zaopatrywać ludność cywilną dotkniętą wojną domową w żywność i lekarstwa do chwili przejęcia tych zadań przez administrację cywilną i organizacje charytatywne; władze terenowe miały zabezpieczyć mienie po uciekinierach z plemienia Ibo do czasu ich powrotu; Ibowie mogli bez przeszkód wracać do miejsc, z których uciekli w obawie przed prześladowaniami; członkowie plemienia Ibo mogli zajmować stanowiska we władzach wszystkich szczebli; siły federalne miały tak prowadzić działania zbrojne, aby przyniosły one możliwie najmniej strat ludzkich i materialnych.    

   Działalność obserwatorów miała przede wszystkim zweryfikować ówczesne doniesienia o rzekomych aktach ludobójstwa, których ofiarą mieli padać przedstawiciele plemienia Ibo. Mieli oni ponadto obserwować zachowanie żołnierzy wojsk federalnych, skontrolować sytuację i warunki panujące w obozach jenieckich, w obozach uciekinierów czy też badać los mienia pozostawionego przez Ibów w różnych częściach Nigerii.

   Delegacje krajów zaproszonych przez rząd Nigerii składały się z dwóch osób, szefa i pomocnika, w stopniach generałów i starszych oficerów. Stronę polską w pracy Grupy Obserwatorów reprezentowali: płk Alfons Olkiewicz (obserwator, 1 październik 1968 – 15 sierpnia 1969); por. Michał Byczy (pomocnik, 1 październik – 20 września 1969); Tadeusz Kumanek (pomocnik, 1 październik 1968 – 2 sierpnia 1969); płk Józef Biernacki (obserwator, 30 lipca 1969 – 1 marca 1970); ppłk Kazimierz Grymin (pomocnik, 9 października 1969 – 1 marca 1970). W pierwszej rotacji delegacja polska składała się z trzech osób, druga rotacja już tylko z dwóch. W celu przekazania sobie obowiązków, doświadczeń itd. pobyt polskich obserwatorów, płk. Olkiewicza i płk. Biernackiego, w pierwszej połowie sierpnia 1969 roku zazębiał się.

   Przed wyjazdem do Nigerii członkowie polskiej grupy przygotowywali się do pracy w charakterze obserwatorów przede wszystkim przez dokładne poznanie historii Nigerii i istoty konfliktu, studiowali polskie i zagraniczne materiały na temat nigeryjskiej wojny domowej, doniesienia prasy światowej o rzekomych aktach ludobójstwa, itd. Jedyne wytyczne otrzymane przez polskich obserwatorów z ministerstwa spraw zagranicznych przed wyjazdem były takie, że Polska popiera nigeryjski rząd federalny oraz Organizację Jedności Afrykańskiej i zgodnie z tym należy w Nigerii działać.

   Na czele międzynarodowej Grypy Obserwatorów stał jej przewodniczący. Obsada tego stanowiska początkowo trwała tydzień, po krótkim jednak czasie, ze względów praktycznych, przedłużono ją do dwóch tygodni.

   Praktycznie niemal cała działalność obserwatorów prowadzona była w okresie toczącej się wojny domowej, jedynie ostatnich kilka tygodni po podpisaniu aktu kapitulacji sił zbrojnych Biafry, co nastąpiło 15 stycznia 1970 roku, obserwatorzy działali we w miarę spokojnych warunkach.

   Elementem ograniczającym w pewnym stopniu możliwości przeprowadzania inspekcji był fakt, że obserwatorzy mogli to robić jedynie na terenach znajdujących się pod panowaniem wojsk federalnych, a nie mieli takiej możliwości na terenie zajętym przez wojska secesyjne. Nie mając możliwości prowadzenia obserwacji i monitorowania sytuacji na obszarze zajętym przez siły biafrańskie obserwatorzy siłą rzeczy musieli się w takich sytuacjach ograniczać do przeprowadzania kontroli dokumentacji sił powietrznych, na przykład rozkazów, procedury związanej z wyborem celów, zdjęć lotniczych itp. Kontrole takie nie dawały żadnych podstaw do stawiania stronie federalnej żadnych zarzutów natury formalno-prawnej, a wręcz obserwatorzy mieli przekonanie, że dowódcy odpowiedzialni za prowadzenie działań przez siły powietrzne dokładali należytych starań dla uniknięcia niepotrzebnych ofiar i zniszczeń w obiektach cywilnych. Kilka przeprowadzonych w późniejszym już czasie dochodzeń na terenach i obiektach cywilnych, które miały być ponoć zbombardowane, nie potwierdziło wcześniejszych doniesień.
   
   Grupa Obserwatorów przygotowywała ogólny plan swej działalności na okres miesiąca, szczegółowszy plan obejmował okres tygodnia, przy czym obserwatorzy nie informowali rządu nigeryjskiego o tym, gdzie i kiedy będą przeprowadzali kontrolę. O kontrolach musieli natomiast wiedzieć dowódcy różnych szczebli ponieważ musieli na swoim terenie zapewnić obserwatorom bezpieczeństwo oraz umożliwić wykonanie zadania. Dla usprawnienia procesu planowania obszary podlegające kontroli podzielone zostały na 9 sektorów. Utworzono je na terenach operacyjnych każdej z trzech prowadzących działania wojenne dywizji oraz na terenach Nigerii nie objętych wojną domową.

   Po przybyciu do dowódcy, na którego terenie miała być przeprowadzona kontrola, wspólnie z nim precyzowany był plan jej przeprowadzenia. Dowódcy wojsk federalnych nie stawiali żadnych przeszkód w pracy obserwatorów, wręcz przeciwnie starali się, na ile warunki wojenne zezwalały, dopuścić ich wszędzie tam, gdzie obserwatorzy sobie tego życzyli. W pewnej części wynikało to także z faktu, że dowódcy wojskowi nie chcieli być posądzeni o utrudnianie działalności kontrolnej obserwatorów. Dowódcy w terenie postępowali zatem zgodnie z zapewnieniem danym obserwatorom przez gen. Yakubu Gowona, który na spotkaniu z nimi 4 października 1968 roku mówił: Panowie, jedźcie gdzie chcecie i rozmawiajcie z kim kimkolwiek, proszę Was, piszcie to, coście widzieli i słyszeli, nie mamy przed Wami nic do ukrywania.

   W skład grup wyjeżdżających w teren wchodziło po jednym obserwatorze z każdego z czterech państw. Spośród obserwatorów w danym momencie nie biorących udziału w inspekcji w terenie wyznaczany był Zespół Stacjonarny, który w razie nagłej potrzeby był w stanie przeprowadzić inspekcję czy dochodzenie. W praktyce nie było nigdy potrzeby uruchamiania tej swego rodzaju grupy odwodowej, ponieważ nie było zgłoszeń, po których trzeba byłoby przeprowadzać dochodzenia. Grupa ta zatem przygotowywała dokumentację, zajmowała się działalnością analityczną, studiowaniem wszelkich prasowych i radiowych doniesień z terenów walk itp. Członkowie tego Zespołu mogli też w każdej chwili, gdyby z jakiegokolwiek powodu zaistniała taka potrzeba, zastąpić któregoś z działających w terenie obserwatorów.

   W czasie inspekcji w terenie obserwatorzy prowadzili kontrole na wszystkich szczeblach od dowództwa dywizji po pojedyncze stanowiska karabinów maszynowych. Poza oddziałami i stanowiskami wojskowymi obserwatorzy kontrolowali również obozy jeńców wojennych, obozy przesiedleńców, ośrodki medyczne i żywnościowe Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, magazyny żywnościowe, wioski, bazary, punkty zbiorcze dla ludzi wychodzących z buszu, sierocińce i placówki misyjne. Obserwatorzy przeprowadzali rozmowy na wszystkich poziomach władz wojskowych i cywilnych, z wieloma przedstawicielami środowisk cywilnych, nauczycielami, księżmi, misjonarzami, ludnością miast i wiosek, personelem MCK i wielu innych organizacji charytatywnych niosących pomoc ludności dotkniętej skutkami wojny domowej, z uciekinierami, przesiedleńcami, jeńcami wojennymi i osobami internowanymi. Prowadzono rozmowy grupowe i z osobami indywidualnymi. Tak szeroko i skrupulatnie przeprowadzane dochodzenia miały dać obserwatorom możliwie najdokładniejszy i najobiektywniejszy obraz sytuacji.

   W okresie od 24 września 1968 roku do 30 stycznia 1970 roku Grupa Obserwatorów przeprowadziła 69 inspekcji, z tego 46 na terenie operacyjnym dywizji wojsk federalnych, 7 na terenie Nigerii nie objętym działaniami wojennymi (poza stolicą) i 16 inspekcji w obozach jeńców wojennych i przesiedleńców w Lagos. Obserwatorzy spędzili w sumie 179 dni na obszarach objętych działaniami wojennymi i 30 dni na obszarach wolnych od wojny domowej. Z działalności inspekcyjnej sporządzono 25 raportów, z czego 14 opracowali członkowie delegacji Kanady, Szwecji, Polski i Wielkiej Brytanii, 7 przedstawiciele Sekretarza Generalnego ONZ i 4 przedstawiciele OJA.

   Raporty były sporządzane po każdej kontroli w terenie. Na ich podstawie opracowywano później raporty okresowe, rekapitulujące wyniki działalności obserwatorów. W całym okresie funkcjonowania Grupy Obserwatorów nie powstał ani jeden raport mniejszościowy, co dowodzi zgodności i jednomyślności obserwatorów w ocenie wszystkich inspekcjonowanych przypadków. W ocenie wszystkich bez wyjątku obserwatorów kilkadziesiąt inspekcji przeprowadzonych w terenie nie dało żadnych podstaw dla uwiarygodnienia zarzutów o ludobójstwo i masowe mordy na ludności z plemienia Ibo, stawianych wojskom federalnym.

   Działalność polskich oficerów w Grupie Obserwatorów w Nigerii spotkała się z wieloma wyrazami uznania, zarówno w samej Nigerii, jak i na arenie międzynarodowej. Wyrazem uznania dla wszystkich obserwatorów było ich zaproszenie przez rząd federalny pod koniec września 1970 roku, już po zakończeniu misji, na uroczyste obchody dziesięciolecia niepodległości Nigerii. Stronę polską reprezentowali płk Alfons Olkiewicz i płk J. Biernacki.

   Słowa uznania dla wszystkich członków Grupy Obserwatorów wyraził szef federalnego rządu Nigerii gen. Yakubu Gowon w trakcie ich uroczystego pożegnania 24 lutego 1970 roku: Swoje obowiązki podczas wykonywania powierzonej Wam misji spełnialiście sumiennie i obiektywnie, co zjednało Wam szacunek obywateli tego kraju zarówno w społeczności wojskowej, jak i cywilnej. Początkowo, co było zresztą zrozumiałe, istniały obawy odnośnie do Waszej obecności i działalności w tym kraju. Rzetelność i szczerość Waszych raportów potwierdzała się wielokrotnie. Wiemy, że pomogliście wielu rządom i organizacjom skorygować pogląd na naszą sytuację.(...) Dlatego możecie być dumni z Waszego wkładu w sukces Nigerii na polu dyplomatycznym...(...)Korzystam z okazji, by podziękować Waszym rządom i organizacjom, które umożliwiły Wam przybycie tutaj i przysłużenie się sprawie jedności i stabilizacji Nigerii. Teraz odjeżdżacie.  Niech Wam towarzyszy głęboka wdzięczność rządu i narodu nigeryjskiego. Wszystkim byłym i obecnym członkom Międzynarodowej Grupy Obserwatorów składam osobiste podziękowanie i polecam Was Opatrzności.

   Działalność polskich oficerów w Nigerii przyczyniła się do przywrócenia stabilizacji i pokoju w tym wyniszczonym wojną domową kraju, przyniosła Wojsku Polskiemu uznanie na arenie międzynarodowej, dała wiele bogatych doświadczeń, zapisując jednocześnie kolejny rozdział w historii udziału przedstawicieli Wojska Polskiego w międzynarodowych misjach i operacjach pokojowych.


generuj pdf
Kontakt

Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa
Puławska 6A
00-909 Warszawa
tel. 261842075
fax. 261842071
centrumweterana@ron.mil.pl

    
  • BIP